
Niezwykle zajmujące jest, na jak rozległe dyscypliny wiedzy pogrupowana jest nauka, o istnieniu której wie każdy z nas. Dziesiątki dziedzin, plątanina pojęć, w której trudno połapać się zwykłemu śmiertelnikowi, nie wspominając o terminach nigdy wcześniej nie usłyszanych. Audiologia, bo tym obszarze medycyny mowa, używająca swych narzędzi w leczeniu zaburzeń słuchu, bazująca na odbieraniu dźwięków ze środowiska przez człowieka, stanowi niewątpliwie atrakcyjne pole do analizy. Metodyka oraz aparatura, przy pomocy której śledzi się reakcje organizmu na stymulacje dźwiękowe z powodzeniem można przełożyć na płaszczyznę artysta - odbiorca w dziedzinie muzyki. Podążając zatem tym tropem, powinniśmy być przygotowani na to, że "Audiology" według Kleinschmager Audio dostarczy nam efektywnej dawki częstotliwości. Pozostaje tylko pytanie, czy na tyle skutecznie, by zatrząsnąć naszymi receptorami słuchowymi.Zawartość krążka to zbiór dziesięciu kompozycji utrzymanych w większości w stylistyce minimal techno, które z założenia powinny doprowadzać parkiet do wrzenia. Do takiego wniosku można dojść z łatwością, gdy na pierwszy ogień z naszych głośników wydostanie się "Audio 1". Ponownie wyedytowany i podrasowany specjalnie na tę okazję track, przyprawia o szybsze bicie serca już na samym wstępie. Nie ma mowy o delikatnym, nastrojowym intro. Pędząca perkusja z pulsującą wraz z nią głęboką linią basową oraz wydostającą się z niego chłodną oprawą metalicznych sampli świetnie wprowadza w klimat płyty. Szkoda, ze ulega on delikatnemu załamaniu przy okazji "Audio2", który swą nieskomplikowaną, pokrętną rytmiką po prostu dręczy po jakimś czasie. Delikatny kryzys, na całe szczęście mija błyskawicznie i dynamika powraca z potrójną siłą w utworze zatytułowanym "Audio3", gdzie nasze zmysły bombardowane są serią szeleszczących hi hatów. Momentem, który szczególnie przykuł moją uwagę i z miejsca stał się jednym z faworytów na całym krążku jest "Tuba Auditiva" - całkowicie świeży, niewydany jeszcze materiał. Nie wyróżniająca się niczym szczególnym konstrukcja, urozmaicona jest arcyciekawą, mistyczną melodią, która narastając, przenikliwie wachluje emocjami. Pierwszą część albumu kończy w mojej opinii najbardziej agresywny numer. "Incus", bo o nim mowa, rozwija się bardzo niewinnie, wręcz w standardowym kierunku plumkającego minimal techno, zbliżonym do produkcji Marca Houle. Gdy wydaje się, że przez sześć minut, nie dojdzie do żadnego zwrotu akcji, znikąd pojawia się gwałtowny hi hat, który nadaje produkcji zawrotnego tempa, czyniąc z niego autentyczne monstrum.
Kolejny rozdział otwiera piątka utworów, która niestety nie jest już tak atrakcyjna. "Emphasis" i "Pharfizer", które jak sądzę miały dać odetchnąć słuchaczowi, nie elektryzują swoją leniwą estetyką, a "1999" drażni powtarzającym się z za dużą częstotliwością dzwoniącym samplem. Doskonale broni się jednak końcówka, a dwa ostatnie utwory wieńczące album doskonale rehabilitują chwilowe znudzenie. "Helicotrema" utrzymuje do końca parkietowy charakter swoim hipnotycznym groove, a zaskakujący "Eclipse" objawia się w zmysłowej dubstepowej szacie.
Trudno odmówić "Audiology" braku masy interesujących, dopieszczonych sampli i wyraziście surowych automatów perkusyjnych. Słychać, że maczali w tym palce eksperci od obróbki dzwięku, co odbija się w krystalicznie czystym odbiorze. Jednak, zdecydowanie za mało jest takich momentów, w których włos zjeżył by się na głowie na tyle by wracać do wydawnictwa raz za razem. Rrygular nie obniżył swojego ogromnego potencjału, utrzymał po prostu poprzeczkę na swoim i tak już wysokim poziomie. Efekt uniesionych ku górze rąk oraz przenikliwego aplauzu klubowiczów z pewnością mogę zagwarantować.
Tracklisting: Kleinschmager Audio - Audiology
01 - Audio1 (album re-edit)
02 - Audio2 (album edit)
03 - Audio3 (short album version)
04 - Tuba auditiva
05 - Incus
06 - Emphasis (album dub version)
07 - 1999
08 - Pharfizer (album version)
09 - Helicotrema (album version)
10 - Eclipse